Wspomnienia o pani Zofii Kruszewskiej

18 stycznia w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Wasilkowie odbyło się spotkanie, podczas którego wspominaliśmy panią Zofię Kruszewską, nauczycielkę z Wasilkowa. Wieczorowa pora nie była przeszkodą, niektórzy przyjechali na spotkanie z Białegostoku. Kilka osób przyniosło ze sobą zeszyty ze szkolnych czasów i klasowe zdjęcia, by nie pominąć szczegółów swoich historii, spisali wspomnienia na kartach, zachowując chronologię wydarzeń.
Nie mogłam się nadziwić, jak dobrze zachowały się im w pamięci tytuły książek czytanych podczas sobotnich zajęć czy piosenek, których uczyła pani Zofia. Anegdot było wiele, niektóre zabawne inne bardziej pouczające, każda z nich była początkiem kolejnych wspomnień ze szkolnych czasów. Na twarzach gościł uśmiech i zaduma. Pojawiały się pytania co do losów koleżanek i kolegów ze zdjęć, a także innych nauczycieli pracujących w tamtych czasach w Wasilkowie. Między historyjkami uczniów, pani Stanisława Bućko opowiedziała nam jak wyglądała praca i znajomość z panią Zofią od strony prywatnej i zawodowej (sama była nauczycielką). Opowiadała nam o relacjach starszych stażem nauczycieli i młodszych, dopiero rozpoczynających pracę. Zwróciła uwagę na bardzo trudne warunki nauczania. W czasie wojny, gdy budynek szkoły pełnił funkcję szpitala wojskowego, zajęcia odbywały się w kilku lokalizacjach, prywatnych domach i budynkach w Wasilkowie.
Doceniając oddanie i poświęcenie uczniowie odwdzięczali się szacunkiem i lojalnością. W ich wypowiedziach brzmiały słowa wdzięczności za poświęcony im czas, za słowa zachęty, za trud jaki włożyła Pani Zofia w ich wychowanie.

To było bardzo szczególne i wzruszające spotkanie i gdyby Pani Zofia żyła, jestem pewna, że uroniłaby łezkę słysząc z jakim szacunkiem wypowiadali się o Niej, jej byli uczniowie. Dziękuję paniom Krystynie Barszczewskiej i Pani Annie Pyłkowskiej – Woronowicz za ideę spotkania i wszystkim uczestnikom, za chęć podzielenia się wspomnieniami o pani Zofii i innych nauczycielach sprzed lat. Jesteście Państwo żywą historią naszego miasta, otwartymi księgami, które trzeba zgłębiać przekazując historie dalej by pamięć o nich nie wypłowiała.

Podczas spotkania poruszona była także bardzo ważna kwestia dotycząca grobu pani Zofii, która została pochowana na cmentarzu Miejskim w Wasilkowie. Od kilku lat byli uczniowie, rodowici mieszkańcy naszego miasta dbają o miejsce pochówku ukochanej nauczycielki. Grób Pani Zofii jest obecnie w bardzo złym stanie, potrzeba jest płyta i tablica nagrobkowa z epitafium.
Na łamach gazety będziemy informować, o dalszych krokach jakie podejmiemy w sprawie renowacji pomników Pani Zofii Kruszewskiej i innych nauczycieli pochowanych na Cmentarzu Miejskim w Wasilkowie.

E.Z.